Przejdź do głównej zawartości

Kosmetyczne odkrycia A&A - super promocja w Rossmannie

"Promocje", Sale", "Wyprzedaż" chyba najbardziej przyciągające słowa dla każdej kobiety. Obecnie w drogerii Rossmann trwa super akcja -49 % a z aplikacją nawet do -55% (żal nie skorzystać mimo, że półki pękają w szwach, a kosmetyczki wypchane po brzegi ) :D. Chcemy Wam przedstawić nasze odkrycia kosmetyczne, które używamy już od kilku lat, jedynie co się zmienia to opakowanie. Niestety z żalem muszę stwierdzić, że kilka moich perełek zostało wycofanych, szczerze nawet nie wiem kiedy. Obie preferujemy naturalne makijaże, jednak jak każda kobieta lubimy zaszaleć, chociaż na ustach bądź oczach. Bo co za dużo to nie zdrowo. :)

No to zaczynamy:

Tym razem na promocji zaszalałam z kosmetykami pod makijaż, kupiłam coś dla siebie i dla mamy. 

I to akurat są moje nowości...Dla siebie wybrałam kosmetyki z firmy Bielenda

1. Żelowo - perłowa baza pod makijaż - są trzy rodzaje, akurat dla siebie wybrałam Pearl Base nawilżająca, która daje efekt poprawy kolorytu. Użyłam go kilka razy i mogę powiedzieć, że daje rade. Bardzo miła konsystencja i szybko się wchłania, co dla mnie bardzo ważne, przy porannym makijażu przed pracą

2. Końcowy efekt makijażu nadaje też moją nowością, Mgiełka do utrwalania makijażu. Polecam w 100 %, w sobotę przetestowałam na makijażu weselnym i na pewno kupię kolejną buteleczkę. Ma ładny delikatny zapach, nie nadaję "klejącego" czucia twarzy,

3. Dla mamy zakupiłam również bazę pod makijaż firmy  LIRENE, idealne dla osób które mają problemy z pękniętymi naczynkami. Mama nie jest wylewna w słowa, pytając ją jak tam baza "No fajna" :) 

4. Kolejna nowość to szminka firmy Dr Ireny Eris - chyba już z wyższej półki - pomadka nabłyszczająca z witaminami. Nadaje ustom piękny i intensywny kolor z delikatnym połyskiem. Kolor Harsch Fuchsia nr 511. Akurat bardzo lubię podkreślać usta, przy delikatnym makijażu. Testowana również na sobotnim weselu, przy jedzeniu i piciu bez poprawy wytrzymała ok 5 h. Myślę, że to dobry czas :)

5. Tusz do Rzęs firmy BOURJOUS - dla mnie rewelka od kilku lat. Jak dla mnie i moich lichych rzęs idealnie je pokrywa i zwiększa ich objętość, tak tak urzekam wtedy spojrzeniem :D <Ania>




W mojej kosmetyczce numerem
1. jest podkład L'oreal True Match. Używam go już od kilku lat i nie mam zamiaru zmieniać. 
L'oreal oferuje bardzo wiele odcieni, każdy znajdzie coś dla siebie, ja akurat używam N.4 Beige.

    2. Produkty do paznokci Sally Hansen, tym razem postawiłam na klasyczną, intensywną czerwień.

3. Podobnie jak Anka jestem miłośniczką tuszu do rzęs BOURJOIS, z tą różnicą, że wybieram maskarę Twist up the volume, z przekręcaną szczoteczką, która bardzo przypadła mi do gustu.
Tusze tej marki są rewelacyjne i bardzo ładnie podkreślają spojrzenie, a do tego są bardzo trwałe i nie kruszą się, nawet po całym dniu.

4. Od lat poszukuję idealnego korektora, tym razem na testy wybrałam Rimmel Match Perfection - 030 Classic Beige.  Jest to korektor rozświetlający, który ma mi pomóc zamaskować cienie pod oczami. Szczerze mówiąc jedyny sposób jaki znam na cienie pod oczami, to duża dawka snu.

5. Do mojego koszyka trafił również błyszczyk Bourjois, dlaczego akurat ten? Ponieważ nie było mojego ulubionego z L'oreal ;) ale ten również jest dobrą alternatywą i jest godny polecenia.


A teraz pora na kosmetyki, które również używam od lat i których nie może zabraknąć w mojej kosmetyczce, a przy obecnej promocji rossmanna, aż żal nie kupić ;)
1. Puder L'oreal True Match również w odcieniu N.4 Beige
oraz idealny róż L'oreal nr 145 Bois de Rose/Rosewood.

Jeśli chodzi o makijaż oka, to niestety mam dwie lewe ręce w tym temacie i gdyby nie dobry tusz do rzęs i eyeliner L'oreal to pewnie w ogóle bym się nie malowała.

Ostatnio też testuje i poszukuje idealnej szminki. Spośród wielu jakie zakupiłam, na razie 3 mogę polecić (od lewej):
  
1. Szminka L'Oréal Color Riche nr 214, która rewelacyjnie nawilża.
2. Szminka Maybelline Vivid Matte Liquid nr 35 Rebel Red o bardzo soczystym, matowym odcieniu i dobrej trwałości.
3. Szminka Bourjois Rouge Edition Velvet nr 11, ale także każdy inny odcień z tej serii, wybór jest bardzo duży i ciężko wybrać, a trwałość na ustach jest rewelacyjna, doskonała do pracy na 8 godzin ;)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Świąteczne pierniczki

W weekend nasz dom był przepełniony zapachem świąt. Wykonaliśmy kolejne zadanie z naszego kalendarza adwentowego - pierniczki :) W mojej rodzinie to już tradycja, od lat krąży przepis prababci (na pierniczki idealne), jednak dwa lata temu wyłamałam się i znalazłam łatwiejszy przepis na te świąteczne smakołyki. W efekcie końcowym pierniczki wyszły bardzo dobre, więc ten nowy przepis zagościł u nas na dobre.  Zapraszam do pieczenia ;)  Składniki: 1 kg mąki pszennej  300 g masła 400 g cukru 150 g miodu 4 jajka 1/4 szklanki kwaśnej śmietany 40 g kakao 1 przyprawa do piernika 1 łyżeczka sody 100 g mielonych orzechów 1. W rondelku rozpuszczamy masło razem z miodem i cukrem (na małym ogniu) i odstawiamy do przestygnięcia. 2. W miseczce mieszamy kakao, przyprawę i sodę, a następnie dodajemy do przestudzonej masy. 2. Jajka ubijamy na puszystą masę. 3. Do ostudzonej masy dodajemy stopniowo śmietanę, cały czas mieszając. 4. Następnie stopniowo dodajemy -na...

Muffiny czekoladowe

Muffinki to idealny wypiek na co dzień jak i od święta, na słodko i na słono. Pozwalają uwolnić naszą wyobraźnię, jak również naszego dziecka. Bo nic tak nie łączy, jak wspólne gotowanie. W Internecie można znaleźć bardzo wiele przepisów na muffiny. Wypróbowałam ich już sporo, dopóki nie znalazłam swojego ulubionego i właśnie nim podzielę się na blogu. Są to bardzo proste babeczki czekoladowe. Składniki: 2 szklanki mąki 2 łyżeczki proszku do pieczenia 0,5 szklanki cukru 2 łyżeczki cukru waniliowego 2 łyżki kakao 0,5 tabliczki gorzkiej czekolady 1 jajko 0,5 szklanki oleju 1 szklanka mleka Suche składniki mieszamy razem w misce. Osobno łączymy ze sobą mokre składniki tzn. jajko, olej i mleko. Następnie dodajemy suche składniki oraz pokrojoną czekoladę. Formę do muffinek wykładamy papierowymi papilotkami i wypełniamy je ciastem. W tym zadaniu bardzo może się przydać łyżka do lodów, która bardzo ułatwia te zadanie. Pieczemy w temper...

Kulinarne inspiracje - Kurczak pieczony na soli

Najlepszy pieczony kurczak jaki jadłam w życiu, to co lubię najbardziej chrupiąca skórka mmm :) Początkowo jak dostałam przepis, byłam przerażona tą ilością soli " Ale jak to cały kilogram". Szczerze teraz powiem nie ma się co jej obawiać. Nasz główny bohater pochłania jej tyle ile potrzebuje. Tłuszcz z kurczaka wytapia się i wchłania w sól, następnie ona wystyga i twardnieje. Moim zdaniem świetny pomysł na niedzielny obiad.  Składniki: 1 kurczak (około 1 kg) 1 kg soli kamiennej papryka suszona, pieprz mała szczypta cynamonu Wieczorem zaczęłam zabawę, przekroiłam kurczaka na pół, przygotowałam mieszankę z papryk, cynamonu i pieprzu. Dokładnie wtarłam w całego kurczaka. Włożyłam do naczynia, przykryłam folią i odłożyłam w chłodne miejsce. Pamiętajmy żeby już nie używać soli do mieszanki. Zostawiłam na całą noc. Bezpośrednio przed pieczeniem wsypujemy sól do naczynia żaroodpornego, na nią kładziemy połówki kurczaka. NIE PRZYKRYWAMY. (można również ...